Andrzejki lat 80-tych
Poznań, Gdańsk - 23-24 listopada 2012 r.

Wspomnienia Ricardosa

 


Przyjechaliśmy do Poznania z Kasią w piątek późnym rankiem i po spędzeniu wolnego czasu na mieście, spotkaliśmy się grupowo (fani), aby umówić się na konferencję z Sandrą. Znaliśmy już miejsce, lecz nie wiedzieliśmy, czy będziemy mogli wejść. Ostatecznie udało się dzięki uprzejmości organizatorki, Pani Aleksandry Kalisz z More Than Production, za co Jej bardzo dziękuję!

Stawiliśmy się wcześniej ekipą w klubie BellView na poznańskim rynku, gdzie oczekiwaliśmy na Sandrę i Samanthę Fox. Regenerująca kawa i rozluźniające drinki. Z biegiem czasu pojawiało się coraz więcej dziennikarzy. Potem pojawiła się Samantha i szybko rozpoczęła się konferencja. Pytań było sporo, ja też zadałem pytanie, czy zna jakieś specjały polskiej kuchni?

Samatha Fox podczas konferencji prasowej

Z dużym zdziwieniem z mojej strony odpowiedziała, że zna i to całkiem dobrze, zwłaszcza pierogi i bigos, ale ze względu na dietę, nie jada tych rzeczy będąc na występach w Polsce. Po skończeniu konferencji zaczęło się wspólne robienie zdjęć i podpisywanie płyt oraz plakatów.

Samantha okazała się przemiłą kobietą, zaś mnie szczególnie podobał się jej angielski sposób wypowiadania się. Akcent, dykcja, gestykulacja. Prawdziwa, najprawdziwsza Anglia! Bardzo sympatycznie wspominam tę konferencję.

Niestety z powodu komplikacji transportowych, na konferencję nie udało się dotrzeć Sandrze, więc spotkanie z nią przełożyliśmy na następny dzień, piątek. Nazajutrz, koło 13:00 spotkałem męża Sandry, Olafa i zapytałem, czy będzie szansa na spotkanie naszej stałej grupy, gdyż mamy dla Sandry i dla Niego prezenty świąteczne.
Dzięki jego wielkiej uprzjemości udało mi się ustalić spotkanie po 16:00, gdy wrócą z próby. Około 17:00 faktycznie przyjechali do hotelu, gdzie my już czekaliśmy przygotowani. Marek z białymi liliami, Kasia ze srebrną branzoletą, ja z bursztynowym motylem, Michał i inni Koledzy z bombonierkami.
Na coś smakowitego mógł liczyć też Olaf oraz dziewczyny z zespołu Sandry; Miyabi i Elena "Koku".

Spotkanie z Sandrą w hotelu

Sandra zaraz po wejściu do hallu hotelowego, pełna uśmiechu, przywitała się z nami, przyjęła uradowana prezenty i zaczął się nasz wspólny czas. Mogliśmy dostać autografy, zrobić sobie zdjęcie i porozmawiać o zbliżającym się koncercie. Olaf obiecał nam wykonanie aż czterech piosenek z najnowszego albymu Stay in Touch.

Sandra z fanami z Polski

Po spotkaniu udaliśmy się w swoje strony; Sandra do pokoju przygotować się do koncertu, my do Hali Arena zająć miejsce na początku kolejki do wejścia.

Sam koncert zaczął się chyba koło 18:30 od występów Papa D z Pawłem Stasiakiem w roli głównej. Po nim wystąpiło Boney M, w którym jedyną już obecnie postacią z oryginalnego składu jest Sheyla Bonnick.

Paweł Stasiak i Papa D

Potem nastąpił najbardziej oczkiwany moment koncertu - S A N D R A , która zaczęła nietypowym intro
w nieznanej nam w ogóle aranżacji. Przez około 50 minut wykonała nie tylko stare hity, ale właśnie nowości, obiecane przez Olafa w hotelu. Byliśmy niesamowicie szczęśliwi na tym koncercie! Sandra aż dwukrotnie wracała na scenę na bis i razem z rozgrzaną publicznością śpiewała Marię Magdalenę.

Koncert Sandry w Poznaniu

Po Sandrze wystąpiła Samantha Fox, ale ja już byłem zbyt zmęczony i po Sandrze wróciłem do hotelu, gdzie się odświeżyłem, przebrałem i odpocząłem chwilę. Potem zjechałem do hallu na dole, gdzie na hotelowym komputerze przejrzałem zdjęcia zrobione na koncercie i kilka z nich oraz jedno nagranie video od razu umieściłem w internecie. Była to piosenka "Maybe Tonight". Rankiem Sandra oficjalnie podlinkowała moje nagranie na swoim profilu, dzięki czemu do wieczora miało ponad dwa tysiące obejrzeń.

Koncert Sam Fox

Nazajutrz, mocno niewyspani, spotykamy się znów fanowską ekipą i ruszamy samochodami na następny koncert do Gdańska, gdzie docieramy wczesnym popołudniem. Po wspólnym spacerze i obiedzie pojawiamy się pod nowym, świetnym obiektem Ergo Areną, gdzie odbyć ma się koncert.
Było spore opóźnienie, gdyż zamiast otwarcia drzwi o 19:00 wpuszczać zaczęli przed ósmą, więc sporo żeśmy stali
i marzli. Ale tym razem udało nam się zająć całej ekipie miejsce pod sceną tak, że wszyscy staliśmy w rzędzie
i rozwiesiliśmy grupowy banner na barierce. Przyjemnym zdziwieniem była frekwencja: wielka Ergo Arena zajęta była w około 3/4.

Fani na koncercie

Zaczął się koncert według znanego już z Poznania schematu: Papa D, Boney M i oczywiście SANDRA, która tym razem już weszła z intro znanym nam z jej wcześniejszych występów. Wielotysięczna publiczność biła brawa od samiutkiego początku. W Gdańsku Sandra bardziej skupiła się na starych i znanych utworach, choć trzech nowych utworów nie brakowało. Maybe Tonight, Infinite Kiss bardzo łatwo wpadają w ucho i sprawiły dużą radość publice.

Koncert Sandry w Gdańsku

Znów przez prawie godzinę Sandra była na scenie, podchodziła do nas, patrzyła nasz banner i podsyłała nam całusy. Byliśmy bardzo, bardzo zadowoleni i wdzięczni! Ponownie dostała wielki aplauz i wracała na scenę na bis.

Mam nadzieję, że jeszcze nie raz Sandra zagości w Polsce i będziemy wspólnie stać w pierwszym rzędzie na jej koncertach.
Na razie wiadomy jest Koncert Walentynkowy w Łodzi, ale to dopiero za kilka miesięcy.
Będziemy!!!


Tekst: Ricardos
Zdjęcia: Ricardos, Nathan, Rafał